Chrzest we Francji

Dostałam propozycję tłumaczenia ceremonii Chrztu w kościele w okolicach Grenoble. Rodzina polska przybywająca na chrzest we Francji zapewne nie zrozumiałaby wiele z ważnej dla nich uroczystości, dlatego poproszono mnie o dyskretne tłumaczenie w ławce dla zaledwie kilku osób. Tak też wyobrażałam sobie to tłumaczenie- zostanę w ławce i cichutko przetłumaczę to co aktualnie się dzieje. Sprawy potoczyły się jednak całkowicie odmiennie. Ksiądz poprosił mnie, żebym stała koło niego podczas samego Chrztu i obok ambony podczas kazania. Zaskoczył mnie ten przebieg wydarzeń, ale nie przestraszył tylko jeszcze bardziej zmobilizował do działania. Tłumaczenie przebiegło bardzo dobrze. Po chrzcie poproszono mnie żebym została z całą francusko-polską rodziną do zdjęcia. Pożegnałam się z rodzicami dziecka i miałam zamiar wracać do domu. Tutaj także zmieniłam swoje plany. Po chrzcie zorganizowano przyjęcie w domu u francuskiej rodziny. Zaproszono mnie na nie, ponieważ Polacy potrzebowali teraz już mniej oficjalnego tłumaczenia na spotkaniu rodzinnym.
